Przejdź do treści
Fundacja Wioski
Wróć do bazy wiedzy

Adaptacja

Adaptacja w żłobku i przedszkolu - jak przygotować siebie i dziecko

Łagodna adaptacja krok po kroku - dla dziecka, dla rodzica i dla relacji, która właśnie się zaczyna.


Drewniane zabawki na półkach w przestrzeni żłobka

Rozpoczęcie żłobka albo przedszkola to ważny moment - nie tylko dla dziecka, które zaczyna swoją pierwszą edukacyjną przygodę, ale też dla rodzica, który przeżywa to równie mocno. To czas wielu, czasem bardzo skrajnych emocji: ekscytacji, niepokoju, obawy, zachwytu, niepewności, ciekawości, radości i smutku.

Czym jest adaptacja

Adaptacja to czas. Nie dzieje się z dnia na dzień - to proces, który wymaga czasu. W zależności od wcześniejszych doświadczeń i temperamentu jedne dzieci potrzebują go mniej, inne więcej. To bardzo indywidualne. Warto prowadzić adaptację łagodnie, patrzeć na dziecko z uważnością i dostosować tempo do jego potrzeb i możliwości.

Adaptacja to duża zmiana. Mając tego świadomość, warto nie planować w tym czasie innych dużych zmian, które dodatkowo byłyby dla dziecka trudne: odstawienia od piersi, nauki samodzielnego spania (jeśli dotąd spaliście wspólnie) czy odpieluchowania.

Adaptacja to budowanie relacji. Najważniejszym celem adaptacji jest nawiązanie kontaktu i zbudowanie relacji między dzieckiem a opiekunem. To dzięki relacji dziecko poczuje się w nowym miejscu bezpiecznie i pewnie. Nie chodzi więc tylko o to, by dziecko przyzwyczaiło się do nowego miejsca, ale o to, żeby stopniowo pojawiało się w nim zaufanie do nowego dorosłego.

Adaptacja to emocje. To cały wachlarz uczuć. Oprócz ciekawości i radości ze wspólnej zabawy mogą pojawić się smutek, złość, frustracja i strach. Ważne, żeby dać dziecku przestrzeń na ich wyrażanie i mieć w sobie gotowość, by w nich towarzyszyć - być blisko, nazywać emocje i przyjąć, że to, co się dzieje, jest dla dziecka trudne.

Adaptacja to współpraca. Dobra komunikacja między rodzicami a opiekunami sprzyja adaptacji. To rodzice najlepiej znają swoje dziecko - wiedzą, co je wspiera w trudnych chwilach, co je złości, co pomaga mu się uspokoić. Warto w pierwszych dniach podzielić się tą wiedzą z osobami, które dopiero poznają dziecko.

Adaptacja z rodzicem daje dziecku możliwość łagodnego wejścia w nową sytuację, stopniowego budowania relacji z opiekunami i poznawania otoczenia. Bądźcie blisko i wspierajcie dziecko, powoli wycofując się coraz bardziej - więcej obserwując, mniej ingerując. Z każdym kolejnym dniem dajcie pedagogom więcej przestrzeni na nawiązanie kontaktu z dzieckiem. Możecie przejść do korytarza czy kuchni - być na miejscu, a jednocześnie zostawić przestrzeń. Dotrzymujcie słowa: jeśli się pożegnaliście i powiedzieliście, że wychodzicie - wyjdźcie. Jeśli obiecaliście, że wrócicie po obiedzie - wróćcie.

Jak przygotować się do adaptacji

Początek żłobka czy przedszkola to czas wielu zmian - dla dziecka i dla Was. To też moment, w którym Wy możecie potrzebować wsparcia, zwłaszcza w pierwszych, bardziej wymagających tygodniach. Łagodna adaptacja angażuje trzy strony: dziecko, rodzica i opiekuna. Liczą się potrzeby i komunikacja każdej z nich.

Kiedy myślimy o posłaniu dziecka do żłobka, zastanawiamy się, jak będzie się czuło, jakie ma potrzeby, jak będą wyglądać rozstania. Te tematy tak nas angażują, że łatwo zapomnieć o sobie. Tymczasem rodzic, podobnie jak dziecko, potrzebuje adaptacji do nowej sytuacji. Wszystkie niepokoje i obawy mają znaczenie - warto się nad nimi pochylić i zastanowić, co jest dla nas ważne, co sprawia największą trudność, o co chcielibyśmy zadbać. Gotowość rodzica pełni w tym procesie ważną rolę.

Co może wesprzeć rodzica

Zadbanie o siebie. Jesteście w tym procesie bardzo ważni. Zastanówcie się na spokojnie, czy czujecie się przygotowani na to, co nastąpi - jakie towarzyszą Wam emocje, myśli, wątpliwości.

Rozmowa przed adaptacją. Poproście o spotkanie z opiekunem, zanim zacznie się adaptacja. To okazja, żeby się poznać i omówić wszystkie wątpliwości.

Organizacja i logistyka. Pomyślcie, które z Was będzie mogło aktywnie uczestniczyć w adaptacji. Jeśli planujecie powrót do pracy po urlopie, zacznijcie adaptację z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. W pierwszych dniach warto zaplanować też codzienność:

  • o której wstajecie i wychodzicie z domu,
  • zarezerwujcie sobie rano więcej czasu, żeby nie dokładać napięcia pośpiechem,
  • jak będzie wyglądać śniadanie - może coś, co dziecko lubi i chętnie zje,
  • na którą godzinę dojeżdżacie - czasem łatwiej przyjść przed szczytem, zanim zjawią się wszystkie dzieci.

Co może wesprzeć dziecko

Opowiadanie o nowym miejscu. Możecie wcześniej wybrać się na spacer i zobaczyć, gdzie jest placówka, obejrzeć wspólnie zdjęcia. Ważne, żeby temat adaptacji nie stał się głównym tematem w Waszym życiu - róbcie dalej to, co sprawia Wam przyjemność, a o nowym miejscu wspominajcie co jakiś czas.

Odłożenie innych zmian. W ostatnich tygodniach przed adaptacją nie wprowadzajcie dużych zmian - remontu, przeprowadzki, odstawienia od piersi, nacisku na samodzielne spanie czy odpieluchowanie. Na to wszystko przyjdzie czas. W okresie adaptacji ważne, żeby dziecko miało poczucie bezpieczeństwa i widziało, że w reszcie jego życia niewiele się zmienia.

Wyprawka. W nowym miejscu wiele rzeczy jest dla dziecka zupełnie nowych - dlatego warto wykorzystać to, co już macie w domu: ulubiony kocyk, bidon, wygodne buty. Dziecku łatwiej będzie też zapamiętać, które rzeczy są jego.

Nowe doświadczenia. Jeśli dziecko nie zostawało dotąd z nikim poza mamą, warto wcześniej dostarczyć mu różnych doświadczeń w tym obszarze - popołudnie z tatą, trochę czasu z babcią. Nie chodzi o „ćwiczenie rozstań", tylko o zdobywanie doświadczeń, jeśli macie na to czas, przestrzeń i ochotę.

Wcześniejsze poznanie przestrzeni. Jeśli placówka organizuje zajęcia popołudniowe lub weekendowe, na które można przyjść z dzieckiem, to dobry sposób, żeby zobaczyć przestrzeń od środka, poczuć jej klimat i poznać część zespołu. To nie zastąpi adaptacji, ale może ją wesprzeć.

Co nie wspiera w rozstaniach

Wychodzenie ukradkiem, „po angielsku". Nagłe, niezapowiedziane zniknięcie rodzica wprowadza dezorientację - dziecko szuka rodzica, nie może go znaleźć, nie rozumie, co się stało. Zamiast stopniowo czuć się bezpiecznie, czuje się niepewnie i nie wie, kiedy rodzic znów może zniknąć.

Pytanie dziecka o zgodę na wyjście. W rozstaniu nie pomaga pytanie dziecka o pozwolenie na pożegnanie. To Wy nosicie w sobie pewność, że teraz wychodzicie, i zaufanie do miejsca, które wybraliście - że dziecko zostanie otoczone troską także w trudnych emocjach.

Jak się rozstawać

Nie ma idealnych pożegnań ani jednego przepisu na to, jak je robić. Ważne jednak, żeby pożegnanie nastąpiło. Zanim ono przyjdzie, warto zadać sobie kilka pytań:

  • W jaki sposób chcę się pożegnać z dzieckiem? Co byłoby dla mnie ważne?
  • Czy mam gotowość na pożegnanie, któremu towarzyszy płacz?
  • Jeśli trudno mi zaakceptować ten płacz - co mogłoby mnie w tym wesprzeć?

Przejście z domu do żłobka albo przedszkola może być płynne i łagodne - a z czasem także pełne radości. I cokolwiek czujecie po drodze, nie jesteście w tym sami.

Portret Anny Machowiny

O autorce

Anna Machowina

psycholożka, trenerka

Wspiera dorosłych w budowaniu bliskich relacji z dziećmi, odkrywaniu nowych perspektyw i strategii na trudne sytuacje. Wspiera dzieci - w budowaniu kompetencji społeczno-emocjonalnych, odkrywaniu własnej sprawczości i wzmacnianiu poczucia własnej wartości. Wierzy, że dbanie o rodzicielskie zasoby pomaga mierzyć się z codziennymi wyzwaniami.

Materiały

Chcesz zgłębić temat?

W naszej bibliotece znajdziesz do pobrania materiał o adaptacji - z konkretnymi krokami na pierwsze dni.


Powiązane materiały

Czytaj dalej

Wkrótce uzupełnimy tę sekcję o kolejne artykuły z bazy wiedzy.